Wieś arcybiskupa Głódzia wita: Wypie*dalać cwele! Rękę księdza arcybiskupa widać ( EmDeCe )

No cóż, żeby pisać o nie wiadomo jakim przyjmowaniu gości bo… jest wódka na stole. Widać, że lewicowa szczujnia przyjechała i szuka dziury w całym ale nie ma za bardzo czego się czepić. Za niedługo zaczną pisać temu polskiemu bydło o nie wiadomo jakim rozpasaniu bo na stole jest do wyboru rogalik albo bagietka z biedronki z masłem czosnkowym. Pokarm francuskiej burżuazji 😀

@Krynioslaw: Feudalizm może w tym wypadku polegać co najwyżej na tym, że dla polskiej hołoty alarm w domu, tabliczka jakiejś podrzędnej agencji ochrony i flaszka na stole może być synonimem rozpasania. Ja nie wiem, czy ja jestem jakiś dziwny ale u mnie w mieście większość nowych domów to ma. Ba, wódka jest raczej uważana za podalkohol a ludzie piją coś lepszego. I to nie jest jakaś wyższa klasa prezesów i wierchuszki kościelnej ale normalni ludzie którzy po prostu nie są przygłupami i patusami.

Może gdyby polska hołota wzięła się do jakiejś konstruktywnej roboty (no dobra czego ja wymagam, mogłaby nawet ruszyć dupsko i pójść do MOPS-u)… to by nie musiała ujadać, że inni mają za co pić.

Ja to doceniam że są ludzie tacy jak Głódź… bo bydło ma zajęcie i ma kogo zaszczuwać. Z resztą ostatnio jakiś bolszewicki przygłup zrobił fotkę Adamowicz kiedy po pracy kupowała flaszkę wódki. Nie żebym kobietę lubił – ale prawidłowo musi się teraz tłumaczyć za szczucie przed prokuratorem. Chyba w Polsce nie ma drugiej tak skretyniałej, sprzedajnej i sk!$$ionej grupy społecznej – jak dziennikarze.

Non-stop te szczucie dla bydła, że ten poleciał gdzieś samolotem a tamten kupił pół litra. Później się dziwić, gdzie jest większość wykopu kiedy codziennie napełnia swoje puste łby tym gównem.